|
GG: 3448636 E-mail desdemonaa@o2.pl ***Siatkówka jest ich pasją! Na skrzydłach nadziei Nadzieja no i siatkówka:) Skra Oczywiście też kocha siatkówkę:) Dominika Fanka siatkówki:) Różyczka Dzielnie kibicuje siatkarzom:) Prusikowa Fanka Marcina Prusa:) Siatkoofka Nazwa mówi sama za siebie:) Iiizzzaaa Sssiiiaaatttkkkóóówwwkkkaaa:) Bianeczka Zakochana w siatkówce:) Dacar Fan Mostostalu z Gliwic:) Justyna Kocha sport, głównie siatkówkę:) Martusia13 Wierna fanka Mostostalu:) ***Dla fanów siatkówki! Poortal13 Nieoficjalna strona Świdra RPA Perugia W tym klubie gra Sebastian Świderski PLS Polska Liga Siatkówki PZPS Polski Związek Piłki Siatkowej Mostostal Azoty K-K Strona klubu któremu kibicuje całym sercem. |
desdemona26.11.2005r. Jest sobota andrzejkowa teoretyczie jak każdy student a przynajmniej większość powinnam być teraz na jakiejś dzikiej imprezie albo co dla mnie ostatnio bardziej typowe siedzieć właśnie w pociągu i wracać z meczu w Rzeszowie... cóż a ja sobie po prostu siedzę w domku z rodziną bo dziś jest święto mojego taty. I tak sobie myślę, że od chwili gdy zaczęłam pisać tego bloga wiele w moim życiu się zmieniło ale niektórze rzeczy pozostają ciągle takie same jak np. moja miłość do siatkówki a przede wszystkim Mostostalu:) no i to że jestem "córeczką tatusia" i wcale tego nie ukrywam bo mojego staruszka kocham całym sercem:) ... a na imprezę mogę iść zawsze jutro albo w środę a jakiś mecz też będę miała okazje jeszcze zobaczyć:) 2005-11-26 17:28:49 skomentuj (2) 30.11.2005r. Coś w tym jest, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej:) nie było mnie tu od dość dawna i zdążyłam się już bardzo stęskić:) 2005-10-30 12:58:02 skomentuj (3) 8.10.2005r. Po pierwszym tygodniu życia studenckiego jestem całkowicie wykończona i to bynajmniej nie nauką:p Dziś jak normalny człowiek powinnam spać do południa ale zamiast tego musiałam wstać o świcie żeby wrócić do domu i zaliczyć rodzinną imprezę. Zrobiłam to tylko dlatego, że uwielbiam moją babcię ale jej siostry a tym samym moje cioteczki potrafią być koszmarne. Momentami czułam się jak na przesłuchaniu ale przetrwałam, głównie dzięki dużej ilości kofeiny i umiejętność przyklejenia sobie uśmiechu do twarzy i myślenia w tym czasie o czymś zupełnie innym. Poza tym to mam bardzo koszmarny plan zajęć:/ a w Krakowie jak nie było tak nie ma porządnej męskiej drużyny siatkarskiej więc znów jestem skazana na oglądanie dziewczyn z zaplecza LSK, ewentualnie zostaje mi jeszcze Rzeszów. Od jakiegoś czasu interesuje się fotografią, mnóstwo czasu spędzam na różnych wystawach ostatnio byłam np. na World Press Photo i wyszłam zachwycona. Myślałam nawet nad jakimś kursem ale ostatecznie zdecyduje się chyba na kurs włoskiego na który wybieram się od czasu mojej pierwszej wizyty w Italii, dobrych parę lat temu. Do tej pory jakoś mi to nie wychodziło i znam zaledwie kilkanaście słów ale chyba najwyższy czas to zmienić. 2005-10-08 21:27:15 skomentuj (2) 1.10.2005r. To straszne co dzieję się ostatnio, najpierw tragiczna śmierć Arka, potem okropna śmierć licealistów a dziś wypadek Otylii Jędrzejczak. Życiu Otylii na szczęście podobno już nic nie zagraża ale uraz psychiczny pozostanie na pewno na długo. Zginął jej brat młody chłopak, sportowiec. Naprawdę ciężko zrozumieć takie rzeczy i znów pojawiają się pytania co by było gdyby? U mnie wszystko powoli wraca do normy choć nadal bardzo mi brakuje mojego czworonożnego przyjaciela. Przez te wszystkie lata kiedy był ze mną pokochałam go i przywiązałam się do niego jak do najlepszego przyjaciela a teraz gdy nikt nie szczeka jest wszędzie tak przerażająco cicho. Ostatnie dni przekonały mnie za, zresztą po raz kolejny jak wspaniałych mam przyjaciół bo kto inny dzwoniłby do mnie z drugiego końca świata tylko po to żeby sobie ze mną pomilczeć:) A dziś cały dzień spędziłam na pakowaniu, momentami miałam wrażenie, że to zadanie niewykonalne ale chyba się udało choć zapewne jutro okaże się ile rzeczy zapomniałam:) Cieszę się, że wracam do tego mojego ukochanego Krakowa. Uczelnia nieźle daje mi w kość ale za to mam wrażenie, że to miasto nie zasypia nigdy. Jest bardzo klimatyczne, zresztą tak jak i moje rodzinne miasto ale Kraków zawsze tętni życiem, No i mam to szczęście, że wraz ze mną do Krakowa przeprowadzają się wszyscy moi najbliżsi przyjaciele:) 2005-10-01 20:16:46 skomentuj (3) :( W piątek dowiedziałam się o Arku Gołasiu i poczułam się jakby ktoś mnie uderzył. Dlaczego to się stało? dlaczego? jeśli jest w tym gdzieś jakiś ukryty sens to ja nie umiem go dostrzec. Tyle lat kibicuje reprezentacji, pamiętam debiut Arka w kadrze i jego mecze w AZS, na bieżąco śledziłam jego grę we Włoszech a teraz po prostu czuję się tak jakby odszedł mój przyjaciel a nie obcy człowiek, którego głównie oglądałam w tv. A dziś odzedł mój ukochany piesek, tyle lat był ze mną, zawsze mnie pocieszał gdy czułam się źle, gdy było mi smutno. To nie był jakiś tam zwierzak to był mój przyjaciel... Boże chyba nigdy w życiu nie czułam się tak źle jak teraz... 2005-09-18 19:19:05 skomentuj (3) Italia!!!:) Kocham włoskich siatkarzy za to, że zdobyli Mistrzostwo Europy po takim horrorze jakim był dzisiejszy mecz:p za to, że się nie poddali gdy byli już na kolanach i za to, że pomścili Hiszpanów! za to, że grają finezyjnie a nie siłowo! no i za to, że tak pięknie się cieszą!:) Włochy - Rosja 3:2 (25:22, 14:25, 15:25, 25:19, 15:10)!!! 2005-09-11 23:19:35 skomentuj (3) 10.09.2005r. Nie będę dziś pisała o siatkówce choć po meczu Rosja-Hiszpania serce omal nie pękło mi z rozpaczy. Dziś chcę napisać o tenisie a dokładnie o Andre Agassim bo to jest fenomen, wielki mistrz i sportowiec jakich jest coraz mniej. Dziś w wieku 35 lat Andre awansował do finału US Open i pokazał, że wiek i kondycja fizyczna nie mają aż tak dużego znaczenia. Bo najważniejsze są umiejętności, charakter i determinacja. Za to wszystko cenię właśnie Andre choć zdaję sobie sprawę, że w finale faworytem nie będzie szczególnie jeśli jego przeciwnikiem będzie Roger Federer ale ja i tak wierzę w Andre, który sprawił mi dziś dużą frajdę i poprawił mi nastrój po porażce Hiszpanii. 2005-09-10 23:15:14 skomentuj (0) |
|